Piszę to tutaj, bo nie mam gdzie indziej. Od pół roku boję się dzwonków telefonu. Nie wiem, kiedy to się zaczęło — chyba po tej jednej rozmowie w pracy, po której wyszedłem na klatkę i nie mogłem oddychać. Teraz wystarczy, że telefon zawibruje, i serce wali mi tak, że muszę się usiąść.

Nikt tego nie widzi. W pracy jestem opanowany, w domu żartuję. Byłem u lekarza raz, powiedział, że to stres. Nie powiedziałem mu, że czasem o trzeciej nad ranem leżę i liczę oddechy, bo inaczej myśl wraca i nie puszcza. Nie piszę tego, żeby ktoś mi doradził.

Piszę, bo chciałem to zobaczyć napisane.

wyświetleń4 komentarzy0 reakcji0
Odpowiedz wpisem

Czy to brzmi jak Twoja historia?

Twoja historia też tu należy. Bez nazwy, bez e-maila, bez niczego, co wskazuje na Ciebie.

Napisz swoją historię

Komentarze

Nie opublikowano jeszcze żadnych komentarzy.
Twój komentarz pojawi się od razu.