Straciłam przyjaciółkę bez jednej kłótni. Znałyśmy się piętnaście lat. Najpierw ona przestała odpisywać od razu, potem ja przestałam pisać pierwsza, a teraz mamy po dwa lajki na rok. Nie wiem, co się stało. Czasem myślę, że coś powiedziałam i nie zauważyłam.
Czasem, że po prostu tak jest. Mam jej numer i wciąż go nie usuwam. Chciałabym napisać „tęsknię”, ale po dwóch latach to brzmi dziwnie, a ja nie znoszę brzmieć dziwnie.
Komentarze