Nienawidzę poniedziałków od trzech lat i nie z tego powodu, o którym się żartuje. W niedzielę wieczorem zaczynam mieć ucisk w żołądku i to trwa do poniedziałku po południu. Praca nie jest zła. Szef nie krzyczy. Po prostu robię coś, czego nikomu nie umiem wytłumaczyć, i nie widzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie.

Zostaję, bo kredyt. Napisałem to zdanie i patrzę na nie, bo brzmi jak wyrok, a ma dopiero trzydzieści sześć lat.

wyświetleń1 komentarzy0 reakcji0
Odpowiedz wpisem

Czy to brzmi jak Twoja historia?

Twoja historia też tu należy. Bez nazwy, bez e-maila, bez niczego, co wskazuje na Ciebie.

Napisz swoją historię

Komentarze

Nie opublikowano jeszcze żadnych komentarzy.
Twój komentarz pojawi się od razu.