Nie pojechałam do babci w ten ostatni weekend, bo byłam zmęczona. Umarła we wtorek. Minęło sześć lat i nadal nie potrafię o tym mówić bez tego ucisku. Wszyscy powiedzieli, że nie mogłam wiedzieć, i to prawda, ale jakoś nie pomaga. Mam w głowie jej głos przez telefon, kiedy pytała, czy przyjadę, i to swoje „może w przyszłym tygodniu”.

To nie jest wielka wina. To mała wina, która nie chce odejść.

wyświetleń2 komentarzy0 reakcji0
Odpowiedz wpisem

Czy to brzmi jak Twoja historia?

Twoja historia też tu należy. Bez nazwy, bez e-maila, bez niczego, co wskazuje na Ciebie.

Napisz swoją historię

Komentarze

Nie opublikowano jeszcze żadnych komentarzy.
Twój komentarz pojawi się od razu.