Rano najtrudniejsze jest usiąść na łóżku. Nie wstać — usiąść. Potem jest już tylko kwestia wykonania kolejnych rzeczy. Trwa to od stycznia i to już trzeci raz w moim życiu, więc wiem, że minie, i to jest jedyna dobra wiadomość. Ludzie mówią, żebym wyszedł na spacer.
Wychodzę. To nie o to. Nie powiedziałem w pracy, bo nie chcę być tym, o którym wiedzą. Zapisałem się do psychologa na listopad. Najbliższy wolny termin.
Komentarze