To będzie inny wpis niż większość tutaj. W marcu było najgorzej, jak kiedykolwiek, a we wrześniu wyszłam z psem na spacer i zorientowałam się, że od godziny nie myślę o niczym złym. Tyle. Godzina. Ale rok temu takiej godziny nie było ani jednej.
Nie mam wielkiego morału. Chcę tylko, żeby ktoś, kto jest teraz w marcu, przeczytał, że ta godzina przychodzi, nawet jeśli dziś to brzmi jak kłamstwo.
Komentarze