Wysłałem czterdzieści trzy zgłoszenia od lutego. Odpowiedzi: jedenaście, rozmów: cztery, ofert: zero. Przestałem mówić żonie, kiedy mam rozmowę, bo nie znoszę tej chwili, kiedy muszę powiedzieć, że nie wyszło. Najgorsze nie są odmowy. Najgorsza jest cisza — kiedy wiesz, że już nie odpiszą, ale jeszcze nie możesz tego uznać.
Za każdym razem przeglądam potem swoje CV i szukam, co jest ze mną nie tak.
Komentarze