Mam w zakładkach zapisany kurs, który kupiłem w styczniu i nie otworzyłem. Mam napisane trzy pierwsze rozdziały czegoś, co miało być książką, i nie dotknąłem tego od maja. Mam telefon, który mam oddać do serwisu od lutego. Nie jestem leniwy, pracuję po dziesięć godzin.
Ale wszystko, co jest moje i tylko moje, czeka. Myślę, że boję się zacząć, bo dopóki nie zacząłem, nie mogę tego zepsuć.
Komentarze